piątek, 28 kwietnia 2017

Jerozolima – miasto święto

Nie ma takiego drugiego miasta na świecie i stwierdzenie to nie jest przesadzone. Miasto, w którym świętość ma namacalny wymiar, z pewnością zasługuje na bliższe poznanie. Jest Jerozolima miastem wyjątkowym także dlatego, iż spotykają się na małej powierzchni różne światy. Kilkuminutowy spacer z żydowskiej części miasta do dzielnicy arabskiej jest niepowtarzalnym przeżyciem. Dla nas jako chrześcijan jeszcze większym przeżyciem było odkrywanie i kontemplacja najświętszych miejsc znanych z Biblii, w tym Bazyliki Grobu Bożego – miejsca śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

W Jerozolimie spędziliśmy prawie trzy dni na początku lutego 2017 r. Nocowaliśmy w apartamentach Check in Jerusalem. Dobra cena i świetne położenie – przy Yafo Str. jednej z głównych ulic miasta, prowadzącej do murów starego miasta – polecam! 
https://www.booking.com/hotel/il/check-in-jerusalem.pl.html#map_closed

Dobrymi adresami są także domy pielgrzyma, wśród polskich pielgrzymów szczególnie popularne są domy pielgrzyma prowadzone przez siostry elżbietanki. Z uwagi na liczne grupy noclegi tam trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Podaję linki do stron sióstr elżbietanek prowadzących domy pielgrzyma w centrum Jerozolimy oraz do franciszkańskiego hotelu Casa Nova na przedmieściach Jerozolimy, w Ein Karem:
http://www.elzbietankijerozolima.com/
http://www.casanova-einkarem.com/?lang=pl

Jerozolima, podobnie jak i cały Izrael, jest bardzo drogim krajem. Większość ważnych miejsc, szczególnie tych znajdujących się na starym mieście i w jego najbliższym otoczeniu można zwiedzić bez korzystania z komunikacji miejskiej. Kto chce zaoszczędzić nieco na jedzeniu, może skorzystać z licznych punktów gastronomicznych oferujących typowe dla regionu i stosunkowo niedrogie przekąski – falafele i szoarmy.  

Dobrą wiadomością jest fakt, że loty do Izraela, w szczególności poza sezonem, są niedrogie. Połączenia z Tel Awiwem oraz położonym w poblizu Ejlatu lotniskiem Ovda oferuje m.in. linia WizzAir. 

Zauważyliśmy, że korzystniejsze kursy wymiany walut oferują kantory położone w arabskiej części starego miasta. 

W Jerozolimie czuliśmy się bezpiecznie, choć przyznac trzeba, że spacer po arabskiej częścia starego miasta może mieć posmak bliskowschodniej egzotyki ze wszystkimi jej odcieniami. Niewątpliwie egzotyczna jest też dzielnica ortodoksyjnych żydów Mea Szearim. 

Przybywając do Jerozolimy w sobotę bądź w piątek o zachodzie słońca pamiętać należy, że w żydowskiej częsci miasta zamiera wówczas wsystko, włącznie ze sklepami i komuniacją miejską. W arbakskiej częsci jednak życie pulsuje, a handel trwa w najlepsze. Problematyczne może bć wydostanie się z miasta. Przejazd na lotnisko Ben Guriona oferują jednak szeruty (sherut taxi) - odpowiednik polskich "busów" (bądź marszrutek funkcjonujących na obszarze postradzieckim) - firmy Nesher. Przejazd na trasie Jerozolima- lotnisko Ben Guriona kosztuje w szabat ok. 64 NIS (szekli). Przejazd należy zarezerwować poprzedniego dnia.   http://www.neshertours.co.il/en 

Jerozolimę odwiedziliśmy na początku lutego 2017 r. Wkrótce opisy poszczególnych miejsc godnych odwiedzenia w świętym mieście Jeruzalem. Zachęcam tymczasem do krótkiego spaceru po Jerozolimie. W atmosferę świętego miasta wprowadzić może nas Psalm 122:

Pieśń stopni. Dawidowa.
Uradowałem się, gdy mi powiedziano:
«Pójdziemy do domu Pańskiego!»
Już stoją nasze nogi
w twych bramach, o Jeruzalem,
Jeruzalem, wzniesione jako miasto
gęsto i ściśle zabudowane.
Tam wstępują pokolenia,
pokolenia Pańskie,
według prawa Izraela,
aby wielbić imię Pańskie.
Tam ustawiono
trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Proście o pokój dla Jeruzalem,
niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują!
Niech pokój będzie w twoich murach,
a bezpieczeństwo w twych pałacach!
Przez wzgląd na moich braci i przyjaciół
będę mówił: «Pokój w tobie!»
Przez wzgląd na dom Pana, Boga naszego,
będę się modlił o dobro dla ciebie.

Ps, 122, 1-9

 Mury Jeruzalem

 Widok na stare miasto od strony Syjonu 

 Cmentarz żydowski na boczach Góry Oliwnej

 Widokna stare miasto z Góry Oliwnej

 Brama Damasceńska prowadząca do arabskiej (muzułmańskiej) częsci starego miasta

Widok z kościoła Dominus flevit (Pan zapłakał) na zboczach Góry Oliwnej

Ratusz w nowej (dziewiętnastowiecznej) części miasta

Bazylika Bożego Grobu

Widok na Ścianę Płaczu, w tle Wzgórze Świątynne

niedziela, 4 grudnia 2016

Węgry: Szentendre

Szentendre to nieduże miasto położone na przedmieściach Budapesztu. Bywa nazywane najbardziej śródziemnomorskim miastem na Węgrzech, a przez polskich turystów porównywane z Kazimierzem Dolnym. Zostawmy jednak na boku stereotypowe określenia. Zachęcam do krótkiego spaceru po centrum miasteczka.

Szentendre leży nad Dunajem. Szeroki i dostojny bulwar zachęca do spacerów. Sporo tu też restauracji z widokiem na rzekę. Warto jednak oddalić się nieco od rzeki i wejść na wzgórze z barokowym katolickim kościołem św. Jana. Niedaleko leży także prawosławna katedra, zwana Cerkwią Belgradzką. Świątynia ta wraz z innymi licznymi cerkwiami przypomina o serbskiej mniejszości zamieszkującej miasto. Serbowie osiedlali się w mieście od średniowiecza, przez pewien okres stanowili większość mieszkańców. 

Po refleksji nad dziejami miasta warto przysiąść w jednej z kawiarni nieopodal urokliwego centralnego placu miasta. Na jego środku znajduje się tzw. kolumna morowa – statua z krzyżem postawiona w intencji dziękczynnej po ocaleniu miasta od zarazy w XVIII w. 

Do miasta turyści przybywają z reguły na jednodniową wycieczkę z pobliskiego Budapesztu. Miasteczko jednak nie straciło nic ze swego uroku. Nad ranem i wieczorem jest tu całkiem pusto, a i za dnia można czuć się całkiem swobodnie. Szentendere jest idealnym celem jednodniowej wycieczki z Budapesztu, może jednak również stanowić dobrą bazę wypadową do zwiedzania Budapesztu. Podróż podmiejską kolejką do dworca Batthyány tér w Budzie zajmuje niecałe 40 minut.

Podczas pobytu w sierpniu 2016 r. nocowaliśmy w położonym nad brzegiem Dunaju hotelu Centrum. 

Główna ulica Szentendre 

 Główna ulica Szentendre 

 Artystycznie w Szentendre

 Krzyż morowy na głównym placu

Taaakie widoki w Szentendre 

Wnętrze katolickiego kościoła św. Jana

Zaułki Szentendre 

Artystycznie... 

Jedna z wielu prawosławnych cerkwi w Szentendre 

"Najbardziej śródziemnomorskie miasto Węgier" - bulwar nad Dunajem

Restauracje w okolicach nabrzeża

poniedziałek, 7 marca 2016

Gouda - w krainie sera

Miasto Gouda, od którego nazwę wziął najpopularniejszy gatunek sera żółtego, leży mniej więcej w połowie drogi między Hagą a Utrechtem. Wizytę tutaj polecam nie tylko miłośnikom serów. Gouda to miasto o dumnej historii i ciekawej architekturze. Na trójkątnym rynku uwagę przykuwa ciesząca oczy sylwetka gotyckiego ratusza z XV w. Wokół ratusza handluje się i dziś serami, kwiatami oraz wszelkiego rodzaju „widłami i powidłami”. Nie odczuwa się tu jednak natrętnej komercji. Miasto jest eleganckie, a zarazem bezpretensjonalne. 

Innym charakterystycznym obiektem w rynku jest budynek dawnej wagi miejskiej, w którym znajduje się obecnie muzeum – chyba nikogo to nie zdziwi – sera. Po degustacji lokalnych serowych specjałów – czy to na targu w rynku, czy też w jednym ze sklepów w okolicznych uliczkach – warto odbyć krótki spacer do kościoła św. Jana, który słynie z pochodzących z XVI w. witraży. Zapał turysty osłabia niestety wysoka cena biletów wstępu. Biletowanie wstępu do kościołów będących cennymi zabytkami jest w Holandii praktykowane powszechnie. Niezależnie jednak od tego, czy zdecydujemy się wejść do świątyni, warto ją obejść dookoła z uwagi na malowniczą architekturę zarówno samego kościoła, jak i położonych wokół niego domostw. Gouda podobnie, jak i inne miasto Holandii, poprzecinana jest siecią kanałów. 


Ratusz w Goudzie

Ratusz w Goudzie

Budynek wagi miejskiej - muzem sera    
Budynek wagi miejskiej - muzem sera    

Targowisko wokół ratusza

Sery można nabyć w muzeum sera...

na rynku...

...i w specjalistycznym sklepie

Stylowa architektura nad kanałem

 W tle kościół św. Jana (Sint Janskerk)

 Polecam spacer wokół kościoła

Na koniec jeszcze jedno spojrzenie na malowniczą Goudę znad kanału

środa, 24 lutego 2016

Portugalia: Porto

Porto ma odmienne oblicze niż Lizbona. Ciężko porównywać ze sobą oba miasta. Porto wydało mi się ciemniejsze i chłodniejsze od Lizbony. Nie będę rozstrzygał dylematu: Lizbona czy Porto. Mnie do gustu bardziej przypadła Lizbona, ale o Porto nie powiem złego słowa.
Bez wątpienia jest Porto miastem z klimatem, a ciemne strome zaułki starego miasta mają w sobie coś melancholijnego. Ogromne wrażenie robi spacer górną częścią mostu Ponte Luís I. Most łączy starą część miasta z dzielnicą po drugiej stronie rzeki, która słynie z piwnic, w których składowane jest najlepsze porto. Tutaj też warto udać się na degustację tego trunku. Spacer warto odbyć wieczorową pora, kiedy z mostu i przeciwległego brzegu podziwiać można pięknie oświetloną starą część miasta.
Zapraszam więc do wędrówki po zaułkach Porto i odkrywania jego uroków.

Porto odwiedziłem w marcu 2015 r. Zatrzymaliśmy się tutaj:
http://www.coolhostel-porto.com/
Za pokój trzyosobowy zapłaciliśmy 38 EUR. 


 Widok na Porto, w tle charakterystyczna sylwetka kościoła Clérigos 

Reprezentacyjny Praça da Liberdade (Plac Wolności) z budynkiem ratusza 

Ratusz z bliska 

 Widok z drugiego brzegu rzeki Duero

 Widok na most Ponte Luís I oraz starą część miasta

Wieża kościoła Clérigos

 Zaułki starego miasta

 Fotogeniczna mewa

 Widok na stare miasto z sylwetką katedry Sé do Porto

Widok z chętnie odwiedzanego przez turystów nabrzeża dzielnicy Ribeira 

 Nabrzeże dzielnicy Ribeira

 Nabrzeże dzielnicy Ribeira

 Nabrzeże dzielnicy Ribeira

 Katedra Sé do Porto

Targ rybny 

Typowa dla Porto przekąska -francesinha (tost z jajkiem sadzonym, szynką i sosem pomidorowym)

środa, 4 listopada 2015

Na zachodnich krańcach Europy - Lizbona

Lizbonę polecić można chyba wszystkich - miłośnikom historii, zakochanym, jak i smakoszom. Stolica Portugalii położona jest na wzgórzach opadających ku rzece Tag, która w pobliżu miasta uchodzi do Atlantyku.

Na obecnym wyglądzie Lizbony zaważyło trzęsienie ziemi w 1755 r., które zniszczyło miasto. Po tym wydarzeniu Lizbonę zaprojektowano i odbudowano niejako od nowa. Powstała wówczas dzielnica Baixa, stanowiąca dziś trzon centrum miasta.

Dzielnicą, której trzęsienie nie zniszczyło jest Alfama, mająca arabskie korzenie. Warto pobłądzić wśród krętych i nierzadko stromych uliczek Alfamy, przyjrzeć się niespiesznemu stylowi życia, które w znacznej miere toczy się na ulicy, przed domami. Pogawędki sąsiędzkie są jego nieodłączną częścią.

Baixa staowi zaprzeczenie sielankowości Alfamy. Gwar i ruch wypełniają szerokie układające się w logiczną geometryczną całość arterie Baixy. Główna ulica łączy dwa reprezentacyjne place - Praça do Comércio, położony nad Tagiem, i Praça Figueira (zwany Rossio) z reprezentacyjnym budynkiem Teatru Narodowego.

Na naszej trasie nie może zabraknąć też dzielnicy Belem, położonej nad Tagiem ok. 6 km na zachód od centrum. Magnesem przyciągającym turystów jest  klasztor i kościół hieronimitów (nazwa zakonu). Ten kompleks architektoniczny uosabia kolonialną potęgę XVI-wiecznej Portugalii. Znajduje się tu m.in. nagrobek Vasco da Gamy. Symbolem dzielnicy jest także wieża Belem - warownia, która strzegła wejścia do portu. Przed trzęsieniem ziemi umiejscowiona była w środku nurtu rzeki, po katakliźmie znalazła się u jej brzegu. W Belem warto zobaczyć również monumentalny Pomnik Odkrywców, wzniesiony w 600 rocznicę śmierci Henryka Żeglarza (1960), a także nowoczesne Centrum Kulturalne Belem.

Przebywając w Lizbonie nie sposób odmówić sobie wycieczki nad ocean. Polecam podróż podmiejskim pociągiem (z dworca Rossio) do uroczej miejscowości Cascais. Podróż trwa ok. 45 min.

W Portugali spędziłem kilka dni w marcu 2015 r. Za bilet lotniczy z Hamburga do Lizbony (Ryanair) zapłaciłem ok. 30 EUR. Trzyosobowe mieszkanie znalezione na booking.com (Costa do Castelo Terrace) kosztowało nas 40 EUR za dobę.

Planującym wyjazd do Lizbony polecam stronę: http://infolizbona.pl/


 Widok na Lizbonę z tarasu widokowego Miradouro da Senhora do Monte

Widok na Alfamę 

Drzewo pomarańczowe w zaułkach Alfamy 

Katedra Se (Najświętszej Maryi Panny) położona pomiędzy Alfamą a dzielnicą Baixa 

Praça do Comércio

Portugalskie przysmaki - babeczki Pastel de nata 

 Kościół św. Wincentego za Murami (São Vicente de Fora)

Obrzeża Alfamy 

Nad Lizboną góruje położony na obrzeżach dzielnicy Alfama zamek św. Jerzego (XII w.) 

 Widok w stronę Tagu spod murów zamku św. Jerzego

Kościół i klasztor hieronimitów

Pomnik Odkrywców, w tle most 25 kwietnia (dawniej Salazara) i pomnik Chrystusa Króla

Wieża Belem

Plaża w Cascais 

Cascais 

Pomnik Jana Pawła II w Cascais 

 Cascais